poniedziałek, 2 marca 2009

Żegnamy Worda, witamy LyX-a!

Nie wydaje się wam, że pisanie w programie do sekretarek (tak podobno sam Microsoft określił Worda...) jest zbyt męczące? Wielokrotne naciskanie spacji, tabulatorów, enterów - tak, to zdecydowanie zbyt męczące... Do tego jeszcze trzeba się zastanawiać jaką czcionkę ustawić, czy też ręcznie spis treści wyprodukować i wszystkie wzory misternie wyklikać. Dużo roboty, efekt marny...

Jest na to sposób - edytor WYSIWYM, czyli "To Co Widzisz Jest Tym Co Miałeś Na Myśli". Tego typu edytory nie zatruwają życia nadmiarem informacji i problemów do rozwiązania - trzeba tylko wiedzieć co się pisze.
Jednym z takich edytorów jest LyX, który wykorzystuje LaTeX-a. LaTeX w czystej formie potrafi praktycznie wszystko, co można zrobić z tekstem, ale jego nauka jest dość długotrwała. Po to zrobiona LyX-a, by zainstalować i używać, praktycznie bez nauki.

Zalety:
-pisze się szybko,
-tekst wygląda elegancko,
-można wstawiać dowolnie skomplikowane wzory,
-sam program jest lekki i zajmuje mało pamięci.


Odpalamy LyX-a i od razu zabieramy się za ustawienie dokumentu pod polskiego czytelnika. Wybieramy Dokument->Ustawienia, a następnie ustawiamy (w "Język"):
Język: Polski Encoding: Other: Unicode (utf8)

W "Klasa dokumentu":
article (Polish version by M.W.) - jeśli chcemy napisać artykuł
book (Polish version by M.W.) - jeśli chcemy napisać książkę. Oczywiście klasę dokumentu można w każdej chwili zmienić.

W "Preambuła LaTeX-a" wpisujemy (i ustawiamy jako domyślne):
\usepackage[OT4]{fontenc}
-zagwarantuje nam to "polskie ogonki". Jeśli pojawią się problemy z wyjeżdżaniem jakiegoś wzoru lub tekstu poza margines możemy dopisać
\sloppy
-spowoduje to rozluźnienie wysokich standardów LaTeX-a dotyczących przenoszenia tekstu, co czasami potrafi pomóc.

No to bierzemy się za pisanie.
Pierwsze zdziwienie to na pewno brak pola wyboru wielkości oraz rodzaju czcionki, LyX nie obciąża nas takimi problemami. Napiszmy kilka linii... Są? To teraz trzeba się "wkliknąć" w jedną z nich i wybrać "Sekcja" z listy w której widoczne jest "Standard". Potem zróbmy to samo wybierając do różnych linii "Podsekcja", "Podpodsekcja" i inne opcje z listy. Styl i wielkość tekstu się zmienia zależni od tego co wybraliśmy. "Standard" używamy oczywiście do zwykłego tekstu.
Ale to nic, kliknijmy w Nawigacja - widoczne jest tam coś na kształt spisu treści naszego dokumentu. Teraz wybierzmy Wstaw->Spisy->Spis treści - wstawi nam tylko mały prostokącik z napisem "Spis treści". To jest doskonały sposób by uzmysłowić czym jest edytor WYSIWYM. Kliknijmy na przycisk z ikonką Acrobata (Podgląd PDF), zobaczymy dokument w ostatecznej postaci z wygenerowanym eleganckim spisem treści! Będzie on dynamicznie uaktualniany w czasie pisania dokumentu - żadnego problemu modyfikacjami z wielkich publikacji. Warto też zauważyć, że podobnie zachowuje się Przypis w stopce.
Jeszcze coś, głębokość spisu treści możemy modyfikować w ustawieniach dokumentu, a sposób numeracji zależy od klasy dokumentu.

Załóżmy, ze coś już napisaliśmy. Możemy to zapisać dokument w formacie *.lyx. Niestety mało kto będzie go potrafił otworzyć, wybieramy więc dodatkowo Plik->Eksportuj->PDF (pdflatex) by zapisać dokument w ładnym formacie PDF. Ten eksporter generuje bezpośrenio plik PDF, dla odmiany ps2pdf generuje najpierw plik postsciptowy *.ps a dopiero potem niego PDF, co objawia się np. utratą hiperlinków.
Do późniejszej edycji otwieramy oczywiście pliki *.lyx. Gdybyśmy jednak pracowali z kimś kto pisze bezpośrednio w LaTeX-u - wybieramy Plik->Eksportuj->LaTeX (plain).

Składem zwykłego tekstu nie musimy się przejmować LaTeX robi wszystko za nas, musimy tylko zwracać uwagę na tabele i długie wzory by nie "uciekły" poza margines.
Gdy chcemy uniknąć łamania po spójnikach, np chcemy by tekst wyglądał tak:
Ala ma różowego kota
i zielonego psa.

a nie:
Ala ma różowego kota i
zielonego psa.
używamy twardej (niełamliwej) spacji po spójniku, wciskając Ctrl-Space. Zauważmy, że nie da się wstawić np. dwóch tabulatorów lub dwóch pustych linii. Do specjalnych odstępów w tekście służy Wstaw->Formatowanie. Zapobiega to pojawianiu się bałaganu w dokumencie.

Wzory.
Wzory są najmocniejszą stroną LaTeX-a - chyba wszystko da się w nim zapisać, a każda formułą wygląda znakomicie, nie tak jak "offisowe" koślawce:) Pisanie wzorów w LyX-ie to sama przyjemność, wciskamy Wstaw matematykę i Przełącz pasek narzędzi matematyki (jeśli jest niewidoczny). Z paska na dole możemy sobie wszystko wyklikać, a do przemieszania po wzorze używamy kursorów i spacji (do opuszczania danego miejsca). Klikanie nie jest oczywiście dość wydajne i wygodne, warto się nauczyć kilku skrótów/komend klawiaturowych:
_ indeks dolny
^ indeks górny, potęga
\frac ułamek
\sqrt pierwiastek kwadratowy
\pi \rho \varepsilon itp. litery greckie

Warto sobie włączyć Podgląd->Podgląd źródła by widzieć polecenia LaTeX-a i uczyć się nowych.

Oczywiście w LyX-ie możemy wstawiać hyperlinki i obrazki. W przypadku tych drugich jest zalecenie by były w formacie JPG lub PNG - wtedy zostaną umieszczone w PDF-ie bez konwersji.

5 komentarzy:

  1. Jak wstawić spację niełamliwą i rozciągliwą?

    OdpowiedzUsuń
  2. Czy w Lyx mamy spację niełamliwą i rozciągliwą?

    OdpowiedzUsuń
  3. LaTeX nie potrzebuje takich wynalazków jak spacje niełamliwe i rozciągliwe: LaTeX jest zecerem i wie dokładnie jaką dobrać wielkość spacji. Ty nie musisz się tym martwić.

    OdpowiedzUsuń
  4. Spacja niełamliwa: control+spacja (w LyX); w kodzie Latex'a - znak ~ zamiast spacji między wyrazami. Dawno to się tu pisało, ale warto uświadomić.

    OdpowiedzUsuń
  5. Cześć,
    Czy orientuje się ktoś jak skonfigurowac sprawdzanie pisowni w LyX?

    OdpowiedzUsuń