sobota, 10 kwietnia 2010

Athlon II 240 OC test

Pewnych rzeczy trzeba być świadomym. Wyniki mojego dzisiejszego testu OC (dla pracy stabilnej):
  • Athlon II 240 X2 3,78 GHz @ 1,45V (standardowo 2,8)
  • IGP w 790GX 900 MHz (standardowo 700), napięcie na Auto
  • pamięci Sideport nie ruszałem (1333 MHz), RAM na 1440 MHz
  • procesor chłodzony "boxowym" zestawem, mostek północny pasywnie
  • temperatura procesora nie przekroczyła 50C
  • PCIE i częstotliwość bazowa procesora ustawione asynchronicznie: 100 i 270 MHz
  • HT pracowało na 2,7 GHz

6 komentarzy:

  1. Bardzo dobry procesor do OC, szkoda, że nie ma możliwości odblokowania "bonusowych" rdzeni. Na jakiej płycie te wyniki, jaki zasilacz?

    OdpowiedzUsuń
  2. Asrock M3A790GXH/128M, zasilacz jakiś tani iBox (napisane na nim 400W:). Procek jeszcze startuje na 4GHz przy chyba 1,525V, ale wtedy przechodzi tylko POST...

    OdpowiedzUsuń
  3. "Zaletą" taniego zasilacza, jest jego zdolność do podniesienia ceny komputera z powodu konieczności zakupu nowych podzespołów po awarii przezeń spowodowanej. Polecam wymienić zasilacz na coś markowego, a przede wszystkim ważącego trochę więcej niż sama metalowa puszka z wentylatorem :) Procesor i tak udowodnił swój potencjał, kręcenie wyżej to jak piłowanie silnika na czerwonym polu obrotomierza... bez sensu

    OdpowiedzUsuń
  4. Bez przesady. Ten komputer w standardzie połyka jakieś 110W. Ile może po podkręceniu? 150?

    Przez ok. 9 lat używałem sprzęt na "zacnym" Rubikonie 200W. Przez większość czasu pracował z Baleronem 700@872, Radeonem 7500, 3 dodatkowymi kartami(TV, LAN, dźwięk), 3 kośćmi pamięci, 2 napędami optycznymi i twardzielem (czasami dwoma). Dzień w dzień, bez zająknięcia, bez niestabilności. Do końca bezawaryjny. A to był faktycznie tani zasilacz. Obecny jest jak Rolls-Royce wg niego - ma jakieś 1,5 kg (tamten pewnie nawet 1 kg nie miał), zabezpieczenia przeciwnapięciowe i przeciwprądowe i ładnie rozpisaną tabliczkę z prądami na poszczególne wyjścia.

    OdpowiedzUsuń
  5. Zabezpieczenia to absolutna podstawa, jednak nie nimi zasilacz żyje. Jakość kondensatorów, przewymiarowanie kluczy, prostowników i właściwa kompensacja sprzężenia zwrotnego stanowią kluczową kwestię. Tętnienia na liniach wyjściowych, w wyniku zużycia elektrolitów mogą być wysokie, a mimo to zabezpieczenia nie zareagują. Stabilizatory na płycie cierpią, bo nie dość, że muszą stabilizować swoje napięcia, to jeszcze dostają "kopa" od wejścia. Do pewnego czasu płyta walczy swoimi kondensatorami, ale kiedyś już nie da rady. Niektóre HDDki są wyjątkowo czułe na jakość zasilania, inne prawie wcale. Błędy komunikacji i zapisu powodują, że dane na talerzu będą raczej nieodwracalnie utracone. Jeden komputer drugiemu nierówny, sposób eksploatacji również ma decydujące znaczenie. Mój BartonXP 2500+ chodzi 24h7 na Chieftec'u 430W już ponad 7 lat, ostatnio z litości wymieniłem mu elektrolity. Ilość płyt, w której wymieniałem znajomym kondensatory trudno byłoby określić, z reguły skutkowało to wymianą zasilacza i bezawaryjną pracą (reklamacji nie było). Oszczędność opłaca się do czasu, później trzeba wyłożyć o wiele więcej.

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajnie, tylko jedno pytanie. Po co Ci aż 3.78Ghz ? Dla lansu ? Weź też pod uwagę, że procesor pobiera wtedy znacznie więcej prądu, a to oczywiście odbija się na rachunkach. Pominę już fakt, szybszego zużycia procesora. Osobiście jestem zwolennikiem undervoltingu.

    OdpowiedzUsuń