środa, 29 września 2010

Amnesia: The Dark Descent - kilka spostrzeżeń

Nie chcę tu pisać recenzji. Profesjonalne serwisy zrobiły to już za mnie. Poniższe uwagi będą dotyczyły wersji linuksowej.

Fizyka
Jedną z najważniejszych zalet gry jest zastosowanie silnika Newton Game Dynamics. Można rzucać, przenosić, przesuwać przedmioty czy wykorzystywać grawitację na swoją korzyść. Niestety interaktywność środowiska jest nieco mniejsza niż w Penumbrze: niektórych kamieni czy skrzyń nie da się ruszyć.

Dźwięk i ciemność
Naprawdę robią wrażenie. Człowiek oddycha z ulgą gdy wchodzi do jaśniejszego pomieszczenia. Bohatera cały czas śledzą "cienie" i doprowadzają do szaleństwa. Zachowuje się on wtedy jakby obalił samodzielnie "półkę". Naprawdę.

Strach
W większości gier metoda na przestraszenie gracza polega na wstawieniu potwora za jego plecami. W Amnesii nawet potwór nie jest potrzebny. Przykład:
  1. otwieram szafkę, z której wypadają czaszki,
  2. bohater (Daniel) zostaje przestraszony - jego "zdrowie psychiczne" spada,
  3. jednym z objawów są zmiany widzenia - spoglądam na obraz Aleksandra znajdujący się na ścianie,
  4. zamiast jego podobizny widzę potwornie zniekształconą twarz...
To co prezentuje demo i początek gry jest NICZYM względem tego co się dzieje później. Daniel czyta notki, które zostawił sam dla siebie przed utratą pamięci i przypomina sobie przeszłość. Powracające wspomnienia są bardzo brutalne, a nasz bohater niekoniecznie jest "tym dobrym".

Zagadki
Nie są przesadnie trudne. Zniknęły irytujące, znane z Penumbr: "odkręć zawory lub wlej w odpowiedniej kolejności". Nie oznacza to, że zagadki są banalne. Przy ostatniej (Agrippa's Tonic) utknąłem na dłużej.

Historia
Trochę mnie zawiodła. Reprezentuje dobry poziom, ale niestety pamiętam jeszcze Penumbrę: Czarną Plagę. Tam brak wiedzy o tym co jest rzeczywistością a co urojeniami robił znacznie mocniejsze wrażenie, nawet bez uciekania się do, zastosowanej w Amnesii, nadmiernej brutalności. Pod tym względem starsza gra jest znacznie lepsza.

Grafika
Nie jest idealna... ale wszędzie jest tak ciemno, że trudno zauważyć jej niedoskonałości. Nie zauważyłem artefaktów ani innych błędów wyświetlania (ATI FGLRX).

Wymagania sprzętowe
Zbliżone do Dooma 3. Przy niskich rozdzielczościach można grać nawet z wykorzystaniem zintegrowanej grafika ATI/AMD. 
 
It's not bug, it's feature
Gra przejmuje całkiem system zapisu stanów gry. Widziałem, że w niektórych recenzjach marudzono na dość specyficzne zachowanie się gry po nagłej śmierci bohatera. Po wczytaniu ostatniego stanu gry, potwór (sprawca) pojawiał się w innym miejscu lub w ogóle znikał.
Tymczasem podręcznik opisuje to jako zmianę świata gry:
If your health reaches zero you will die. However, death does not
work like it usually does in traditional games. In this game; instead of simply restarting, you will not loose any progress, but something in the game world will change. This change can come in many different forms and you will never be sure what it will be.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz