niedziela, 7 listopada 2010

ARES CAD tutorial cz.1

Wpis ten dotyczy linuksowej wersji programu CAD ARES Commander Edition.
ARES jest jednym z programów CAD dostępnych na Linuksa. Co prawda trudno go nazwać, podobnie jak AutoCAD-a czy Bricscada, nowoczesnym programem, ale spełnia on dobrze funkcje deski kreślarskiej. Wyżej wymienione programy są bardzo podobne i wszystkie operują na plikach *.dwg. Poznanie obsługi jednego z nich bardzo ułatwia adaptację do innego.
Cykl tutoriali może być rozszerzony o darmowy Draftsight, kiedy tylko zostanie wydany na Linuksa.

Jak pobrać, zainstalować?
ARES CE może być pobrany ze strony producenta. Dostępne są paczki *.rpm, *.tar.gz i *.deb. W przypadku Ubuntu wystarczy zainstalować paczkę *.deb i ARES pojawi się w menu Programy-Grafika.



Po uruchomieniu widzimy okno z opcjami:
  • Aktywuj - gdy chcemy mieć w pełni funkcjonalną wersję przez 30-dni lub gdy chcemy kupić wersję nieograniczoną czasowo,
  • Uruchom - program uruchamiany jest bez ograniczeń czasowych, ale nie jest możliwe drukowanie ani zapis do pliku.
 Pierwsze spojrzenie


Czarny obszar z  układem współrzędnych YX to miejsce na którym można rysować. Oprócz niego widoczny jest:
  1. pasek z najważniejszymi narzędziami jak rysowanie linii, okręgów czy fazowanie i zaokrąglanie,
  2. menedżer warstw - w nim utworzymy warstwy, dzięki którym praca z rysunkiem będzie łatwiejsza,
  3. wiersz poleceń - bardzo przydatny, można w nim określać opcje po wybraniu jakiegoś narzędzia,
  4. przyciski określające jak ma się zachowywać narzędzie do rysowania, np. włączenie ORTO pozwala tylko narysowanie linii poziomych lub pionowych.
Pierwsze linie
Wybierzmy narzędzie Linia (pierwsze w trzeciej kolumnie 1). W wierszu poleceń (3) pojawi się*:
Określ punkt początkowy
Jeśli np. wpiszemy tam 0,0 i wciśniemy Enter to zobaczymy linię zaczynającą się w początku układu współrzędnych. Jednak na razie zignorujmy to. Kliknijmy w dowolnym punkcie by ustawić początek linii.

Mamy pierwszy punkt linii, chcemy określić drugi tak aby otrzymać poziomą linię o długości 50.


W (3) widzimy:
Określ następny punkt
Nie interesuje nas w którym miejscu jest pierwszy punkt, użyjemy więc współrzędnych względnych, które w ARES-ie poprzedzane są embrionikiem @:
Określ następny punkt @50,0
Wciskamy Enter i widzimy swoją linię. Zatrzymujemy edycję wciskając Esc. Jeślibyśmy nie wcisnęli Esc, a kontynuowali podawanie kolejnych punktów, otrzymalibyśmy łamaną.

Zróbmy kolejną linię zaczynającą się w lewym końcu pierwszej, ale tym razem pionową.


Teraz spróbujemy wykonać linię poziomą zaczynającą się u dołu drugiej i mającą połowę długości pierwszej. Gdy utworzymy już początek linii, najeżdżamy kursorem na środek pierwszej linii aż zobaczymy żółty trójkącik. Po delikatnym przesunięciu w dół powinna pojawić się pionowa prosta.


Możemy po niej przesuwać kursor aż do zaplanowanej wysokości. Żółty trójkącik oznaczał jedną z metod przyciągania - symetrię, czyli w naszym przypadku środek odcinka. Pozostałe metody można zobaczyć klikając prawym przyciskiem na (4) Przyciąganie elementów i wybierając Ustawienia.


Oczywiście wyciśnięcie Przyciąganie elementów wyłącza całkowicie przyciąganie.
Do wyświetlania prowadnic (czyli tych pomocniczych prostych) musi być wciśnięty także przycisk Etrack.
Jak można było zauważyć, pojawiały się także prowadnice do ustawiania linii pod kątem 90 stopni. To dzięki przyciskowi Biegunowy. Inne kąty można ustawić klikając prawym przyciskiem na Biegunowy i wybierając Ustawienia.

Kontynuując spróbujmy uzyskać odwrócone L.
Zaokrąglimy jeden z narożników promieniem 30. W pierwszej kolumnie (1) widoczne jest narzędzie Zaokrąglij. Po jego wybraniu w wierszu poleceń pojawi się:
Opcje: Wiele, Polilinia, proMień, Tryb przycięcia, Cofnij
Wciśnijmy m (i oczywiście Enter), aby zmienić promień. Wpisujemy 30 i wciskamy Enter. 
Teraz tylko klikamy kolejno na dwa odcinki przy narożniku, który chcemy zaokrąglić. 

W następnych odcinkach
To tyle na dziś. W przyszłości zajmiemy się lustrami, przycinaniem, kreskowaniem czy kartami Sheet. Nie wiem czy będzie w ogóle opisywana praca w trybie 3D, bo jest on dość ułomny i bardzo niewygodny w porównaniu z tym z nowoczesnych programów (Pro/Engineer, NX itp.).

* będę pomijał znak zachęty z uwagi na ułomności Bloggera

1 komentarz:

  1. PRogram fajny, tylko przyciski na pasku tytułowym okna nie po tej stronie co trzeba i nie w tej kolejnosci.....

    OdpowiedzUsuń