czwartek, 29 września 2011

Wolne Oprogramowanie w programach wyborczych

Postanowiłem poszukać wzmianek o Wolnym Oprogramowaniu w programach wyborczych partii politycznych. Metodyka była prosta: Ctrl-F i oprogramowanie (ew. oprogramowaniu, oprogramowania).

Oto wyniki:
Przygotujemy propozycje zmiany ustaw: o informatyzacji,
o łączności, o podpisie elektronicznym oraz innych, których nieprecyzyjne zapisy blokują rozwój usług cyfrowych i gospodarki elektronicznej;

Celowa byłaby nowelizacja ustawy o zamówieniach publicznych, promująca stosowanie otwartego oprogramowania oraz rozwiązań wysokoinnowacyjnych i energooszczędnych;

sobota, 17 września 2011

Podział rynku gier między systemy na przykładzie Amnesii

Na blogu Frictional pojawiło się podsumowanie sprzedaży Amnesii: TDD. W ciągu roku sprzedano niemal 400 000 egzemplarzy gry na wszystkie platformy (Windows, Mac, Linux).
Wersja linuksowa była tylko sprzedawana w elektronicznym sklepie Frictional. Tam procentowy udział systemów wyniósł:
  • Windows: 70%
  • Linux: 15%
  • Mac: 15%
Niestety nie podano liczby sztuk sprzedanych przez ten kanał dystrybucji. Sprzedaż innymi kanałami (Steam, wersje pudełkowe itp.):
  • Windows: 89%
  • Mac: 11%
Udział wersji pudełkowych to zaledwie 9%. Przychody z "pudełek" były na tyle niskie, że sens tej metody dystrybucji stoi pod znakiem zapytania.

Frictional wspomina również o wysokiej aktywności użytkowników. Jedno z nagrań na YT miało 4 miliony odsłon, a na forum pojawia się 200 postów dziennie.


Użytkownicy nie szczędzą również sił na tworzenie historii alternatywnych (zaczęto tworzenie przynajmniej 300!). Poniżej nagranie z poziomu utworzonego właśnie przez użytkownika... a już myślałem, że epoka modowania przeminęła bezpowrotnie z QuakeC :)



Ze swojej strony pragnę wspomnieć o ocenie A:TDD na Metacricic. Aktualna ocena użytkowników (User Score) to 8.9/10.

niedziela, 4 września 2011

Ubuntu One Music wg odpornego na nowinki

Musiało minąć wiele miesięcy nim zebrałem chęci na kliknięcie ikonki panelu sterowania Ubuntu One (System-Preferencje-Ubuntu One). Pomyślałem "taki Dropbox, po co mi to". Jak się okazało Ubuntu One to nie tylko przechowywanie i udostępnianie plików (5GiB za darmo) w Sieci.
Jego częścią jest także Ubuntu One Music Store, czyli internetowy sklep z muzyką. Najłatwiej zacząć jego użytkowanie przez Rhythmboksa. Potrzebna jest tylko paczka rhythmbox-ubuntuone-music-store, którą można znaleźć w Synapticu.

Ceny za utwór kształtują się w granicach 1-1,5 euro, są prawdopodobnie zależne od bitrate (przepływowości?). Jedyny dostępny format to MP3 192-320 kbps. 

Nie ma DRM, a kupiony plik zapisywany jest także na dysku w folderze*  katalogu ~/.ubuntuone. Oczywiście synchronizacja lokalna musi być włączona. Płatność? PayPal lub karta. Problemów nie zanotowałem (PP).

Jeszcze ciekawszą propozycją jest Ubuntu One Music Streaming. Pozwala na strumieniowe odtwarzanie muzyki bez ograniczeń za stałą opłatą abonamentową (3,99 dolara na miesiąc). Oferowany jest darmowy 30-dniowy okres próbny, niestety jego warunki mnie nie zachwyciły. Trzeba od razu podać dane karty, zostanie ona obciążona automatycznie po przekroczeniu tego okresu. Niczym w polskich konkursach sms-owych...

Samo Music Store zrobiło na mnie niezłe wrażenie, choć dalej brakuje w nim wielu wykonawców.
Może 4-5 zł nie jest może bardzo atrakcyjną ceną, ale to i tak lepsze niż kupowanie płyt po 60 zł by znaleźć tam jeden wybrany utwór.

*Update 7.09.2011 Co ja napisałem... Chyba rzucę robotę, bo mnie tam Windowsem i "folderami" indoktrynują:)