wtorek, 22 listopada 2011

Croteam o nas zapomniało. Szkoda. [Update: OpenGL na horyzoncie]

Croteam wydało pod Linuksa gry Serious Sam: TFE (2001), SS: TSE (2002 - oba za sprawą Ryana C. Gordona) i SS 2 (2005). Zadanie ułatwiło użycie renderera OpenGL w wersjach pod Windows:
  • jako jedynego w SS: TFE,
  • jako domyślnego (D3D jako dodatkowy) w SS: TFE i TSE,
  • jako dodatkowy (obok domyślnego D3D) w SS 2.
Co napędza SS 3: BFE? Nie wiem. Zapewne jest to D3D9.
Tak czy inaczej wersji pod Linuksa nie ma i pewnie nie będzie. A szkoda, bo niektórych nie bawią "współczesne"* FPS-y.

Pierwsze opinie o BFE nie wyglądają najgorzej:
Sweet jeebus, there’s a lot of options here. Red, Green, Hippie and ‘Kids’ blood modes are back, too. About 5000 video options, and on launch it asked if I wanted the regular or ‘moddable’ version of the game. PC game to the core, this one.

This is old-school. This is what Duke Forever wished it could be.

Dobra, to ile kosztuje najtańszy Windows?

*współczesne, czyli:
  • z regeneracją zdrowia przez odpoczywanie,
  • systemem wykorzystywania osłon,
  • ograniczeniem ilości noszonej broni,
  • strzałką "gdzie iść",
  • itp. 
Ważny edit: Serious Sam 3 posiada wstępną obsługę OpenGL. Informację można znaleźć w logu:
07:48:48 LOG: Loaded "c:\program files (x86)\steam\steamapps\common\serious sam 3\Bin\GfxOGL.dll".
07:48:48 LOG: Loaded "OpenGL32.dll".
07:48:49 WRN: CDS: 120 Hz refresh rate is not supported.
07:48:49 LOG:
07:48:49 LOG: * OpenGL context created.
07:48:50 INF:
07:48:50 INF: Gfx API: OpenGL
07:48:50 INF: Resolution: 1920 x 1080


Pozostaje mieć nadzieję, że pełna, umożliwiająca granie, obsługa OGL zostanie dodana wraz z którymś patchem.


Edit: Metacritic 23:41 22.11.2011 - 5 opinii użytkowników, same "dziesiątki". What da..?!

Edit 2: Na razie można mówić o doskonałym przyjęciu gry. Na Metacritic średnia ocena od 53 użytkowników to 9,3 (18:38 24.11.2011). Idę malować transparent "Chcę Serious Sama: BFE (Bumfuck Egypt?) na Linuksa!"

Edit 3: Końcowa kwestia miażdży:



Edit 4 (mam nadzieję, że ostatni): Fork Parker wygłosił ciekawy pogląd w temacie gier i piractwa:
Piractwo jest problemem i nie ma co do tego wątpliwości, ale sukces takich gier, jak Skyrim, czy naszego Serious Sam 3: BFE na PC pokazuje, że istnieje rynek, na którym gracze są skłonni zapłacić za produkcje komputerowe. Najważniejszą rzeczą, która należy do developerów i wydawców, to wydanie na nim czegoś, na co warto wydać pieniądze.
 Swoją drogą, Fork Parker jest ma nieźle pokręcone poczucie humoru jak na siwą głowę.

Co do powyższych tytułów, obrazek z MC:

Edit 5 (ostatni, poważnie): pierwsza polska recenzja.

5 komentarzy:

  1. SS'a wspominam jako całkiem przyjemną i odmóżdżającą strzelankę. Nietypowe rozwiązania i specyficzne poczucie humoru dodawało motywacji, ale zakończenie zawsze pozostawiało pewien niesmak (w stylu: "a miało być tak pięknie..."). Patrząc na gameplay'e z YT zapowiada się co najmniej godna kontynuacja, nawet mimo bardziej "cywilizowanego" layoutu.
    Zdziecinnienie (tzw. z-casualowanie) współczesnych FPSów to niepodważalny fakt i w tej kwestii mamy całkiem zbieżne odczucia. Niestety, współczesny rynek (czyt. konsolowcy) rządzi się swoimi prawami i zbyt wymagający produkt po prostu by na siebie nie zarobił. Miałem nadzieję, że Rage od id Software nie podąży tą drogą, a jednak się zawiodłem. Ostatnio odgrzebałem Doom'a 3 i grało się całkiem przyjemnie, niestety obecny komputer już nie podoła współczesnym produkcjom. Z ciekawszych gier polecić mogę Portal i sequel Portal 2. Choć nie są to stricte FPSy, w zamian rekompensują solidną dawką zagadek logicznych. Jeśli Valve nie podda się presji, HL3 będzie warte swojej ceny. Więcej strzelania w starym stylu, a mniej myślenia oferują Bioshock i Bioshock 2 (jeszcze nie grałem) i zdaje się Borderlands (j/w). Żeby tylko człowiek miał na to wszystko czas...
    rur

    OdpowiedzUsuń
  2. Ze starego stylu jest chyba jeszcze Hard Reset. No, ale nie grałem to nie jestem pewien.

    HL3. Cóż, musiałoby się zmierzyć z własną legendą. Tylko, że Valve nigdy nie zawodzi. I nikomu się nie poddaje. Nie wątpię, że HL3 gdyby wyszło, nie będzie miało cut-scenek, a Gordon Freeman nie będzie wydawał odgłosów.

    Co do brakującego czasu... Nie interesują mnie jakieś pseudorealistyczne, wojenne FPS, gdzie trzeba tracić długie godziny na naukę walki drużynowej, obsługi pojazdów, dział itp. I gdzie króluje naszpikowane aimbotami multi.
    Gra ma dostarczyć błyskawicznej rozrywki. Tak aby grając max. 1h dziennie odstresować się po 8h myślenia w pracy. Takimi grami są np.: Prey, HL2 czy Serious Sam. Każda całkiem inna, ale zapewniająca ukojenie duszy, a nie irytację "bo jacyś mnie kampują/cheatują".

    OdpowiedzUsuń
  3. Co do trybu multi - każdy ma swoje zady i walety. Z zasady jest nieprzewidywalny, nieoskryptowany, więc inwencja ludzka (czasem cwaniactwo) wychodzi od razu.
    Z wyboru (oraz z racji kiepskiego łącza) obstaję przy opcji singleplayer. Z Valve'owni polecam L4D 1+2, 2 samodzielne dodatki do HL1 i tyleż do HL2, poza tym oba Riddick'i, FEAR'y , Timeshift, Singularity, Painkiller, Bulletstorm, Postal2 (wybitnie czarny humor), Chrome (takie sobie), NOLF'y, Q4 i pewnie jeszcze cuś...
    rur

    OdpowiedzUsuń
  4. Polecam do grania Windows Developer Preview (Win8). Jest za friko (będzie jeszcze długo) i potrafi wystartować (włączjąc komputer, na zimno!) do pulpitu poniżej 10 sekund.

    OdpowiedzUsuń
  5. kolejna recenzja, napisana w miłym tonie
    http://www.purepc.pl/gry/recenzja_serious_sam_bfe_dla_mnie_bomba_no_prawie
    rur

    OdpowiedzUsuń