piątek, 1 marca 2013

Statystyki Steam: wzrost Linuksa wyższy niż Windows 8

Valve Software opublikowało statystyki Steama obejmujące luty 2013. Można je znaleźć tutaj. Poniżej zamieszczam wartości udziałów Linuksa, OS X (błędnie nazywanego tam MacOS) i Windows 8.
Linux zwiększył swój udział, w stosunku do stycznia, o 1,07 punktu procentowego, przekraczając granicę 2%.


Udział [%] Zmiana [%]
Ubuntu 12.10 64 bit 0,71 0,28
Ubuntu 12.10 32 bit 0,38 0,19
Ubuntu 12.04.2 64 bit 0,31 0,31
Ubuntu 12.04.2 32 bit 0,2 0,2
Mint 14 Nadia 64 bit 0,17 0,17
Linux 64 bit 0,14 0,14
Ubuntu 12.04.1 LTS 64 bit 0,11 -0,22

Suma [%] Suma [%]

2,02 1,07






MacOS 10.8.2 64 bit 1,71 -0,17
MacOS 10.7.5 64 bit 0,74 -0,09
MacOS 10.6.8 64 bit 0,62 -0,11

Suma [%] Suma [%]

3,07 -0,37






Windows 8 64 bit 8,89 0,85
Windows 8 32 bit 0,74 0,02

Suma [%] Suma [%]

9,63 0,87

Ciekawostką jest fakt, że w tym samym czasie udział Windows 8 wzrósł o zaledwie 0,87 punktu procentowego (do 9,63%), a OS X spadł o 0,37 do 3,07%. Systemy "inne", gdzie mogą kryć się mniej popularne dystrybucje Linuksa i wersje Windows lub OS X, zanotowały wzrost o 0,06 punktu do 0,82%.

Powyższa tabelka nie obejmuje Ubuntu 12.04.1 w wersji 32-bitowej, która przesunęła się do kategorii inne. Po jej uwzględnieniu wzrost Linuksa wyniesie ~0,9 p.procent.

Polecam spojrzeć jeszcze na statystyki udostępnione przez twórców gry Defender's Quest.

5 komentarzy:

  1. Problem w tym, że z jednej strony Win8 jest na rynku kilka miesięcy, a z drugiej jest dosyć rewolucyjną w odbiorze wersją i już ma prawie 10%, Linuks zaś, na desktopie, od lat dobrze się zapowiada co mu daje jedną piątą udziału Win8. Na dodatek wcale nie jestem pewien, czy ostatnio obrany kierunek (systemd, journald, pulse audio i co tam jeszcze Lennart sobie wymyśli) jest tym, czego od Linuksa oczekują jego odbiorcy.

    OdpowiedzUsuń
  2. http://www.computerworld.com/s/article/9235059/Windows_8_s_uptake_falls_behind_Vista_s_pace
    Taki inny wykres. Steama używa procentowo więcej tzw. early adopters. Gdy skończy się ich pula, to wzrost W8 zaniknie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Porównanie wszystkich dystrybucji Linuksa do jednej tylko wersji Windows?

    Co nie zmienia faktu, że udział Linuksa w statystykach Steam powinien rosnąć w najbliższym czasie, ze względu na zainteresowanie Steam'a Linuksem. Ale nie wyciągał bym z tego daleko idących wniosków.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Inspiracja pochodzi stąd http://blog.pclab.pl/opson/Steam.dla.Linuxa-wielka.pingwinia.feta,3 a konkretnie z fragmentu:
      "A póki co może lepiej jednak przeprosić się z Microsoftem i stworzyć Steama dla Modern UI w Windows 8? Z pewnością zysk będzie nieporównywalnie większy niż tańcząc z pingwinem, a w kapitaliźmie rządzi pieniądz - nie sentymenty." (pisownia oryginalna)

      Usuń
  4. Ósemka albo w ogóle nie będzie sukcesem (za bardzo się różni od niezłej siódemki, która działa i przynajmniej przez dwa lata będzie miała ogólnodostępne wsparcie, a przez siedem rozszerzone) albo się rozbuja, jak już ludzie się przywyczają, sam system rozpanoszy w biurach, a siódemka zbliży się do końca wsparcia.

    Natomiast kulą u nogi Linuksa będzie jeszcze długo X11 (choć połatany przez DRM-y; czy Waylanda już ktoś używa na poważnie?), drivery do kart (albo zamknięte, związane z konkretnymi wersjami jądra albo otwarte, ale nie zawsze tak fajne jak zamknięte, bo czegoś producent karty nie chciał ujawnić), mnogość wersji i dystrybucji, wciąż średnia przyjazność dla przeciętnego użytkownika. Po drodze jest gdzieś jeszcze Android, ale z niego taki Linuks jak z kozy wyrzutnia rakietowa. Nawet jeśli GNOME/KDE/Unity jest takie fajne, wygodne i cukierkowe, to zawsze znajdzie się coś. Np. SecuRemote, który na Linuksa nie wyszedł poza wersję R75 (choć, by być sprawiedliwym, trzeba pamiętać że 64bitowa wersja pod Windows też wyszła całkiem niedawno) czy brak oprogramowania biurowo-managerskiego (odpowiednik Office to nie problem, ale Visio, Project, etc?)

    Pracuję z Linuksami/Uniksami od około piętnastu lat i uniksowy/linuksowy desktop wciąż nie może wyjść poza stacje robocze specjalistów, POS-y, terminale w niektórych biurach. Obiecywany wysyp desktopowych killerappów miał się wydarzyć już kilka razy i nic... I tak już jest lepiej, bo możesz sobie praktycznie stworzyć cały ekosystem w fimie z gotowych produktów (Spacewalk/Katello, FreeIPA, Zarafa) zamiast klecić wszystko z patyczków, strugając część własnych na kolanie i, póki nie trafisz na jakąś wredną niekompatybilność ze światem, działać sobie wygodnie. Parę lat temu mieliśmy w domu komputery z X11, ale nam przeszło -- po co kopać się z koniem i rzeźbić, skoro można po prostu użyć Windows?

    OdpowiedzUsuń