wtorek, 11 listopada 2014

Trwają otwarte testy gry The Talos Principle

Do 11 grudnia można testować darmową wersję The Talos Principle. Wg opisu na Steamie, TTP jest "filozoficznymi pierwszoosobowymi puzzlami". Mówiąc jaśniej, gra jest nieco podobna do Portala czy Antichamber, jednak osadzona w całkiem innym świecie.


Jaki jest sens wersji testowej?

Wersja testowa zawiera tylko 4 z 120 zagadek i starcza na 20-90 minut. Została wydana jednocześnie na Linuksa, Windows i OS X, w celu znalezienia błędów przed ukazaniem się pełnej gry 11 grudnia 2014. To miła odmiana w czasach, gdy króluje płatny "wczesny dostęp" i nikt nie chce wydawać bezpłatnych wersji demonstracyjnych.
Twórcy reagują na bieżąco na zgłaszane błędy i wydają poprawki.

Rozgrywka

Ciekawostką jest, że wstępne testy rozgrywki wykonał bot. I chyba zrobił to nieźle, bo większości ludzi (w tej chwili wg Steam "Recenzje użytkowników: Przytłaczająco pozytywne (782)") gra się podoba.
Mnie urzekła możliwość rozwiązywania zagadek w różnej kolejności i na różne sposoby. Mimo częstych porównań do Portala 2 (tu i tu są lasery i kostki), obie gry znacznie się różnią. W Portalu niemal wszystko było jasne od początku do końca, komory testowe były hermetyczne i pokonywane sekwencyjnie, a każda z nich miała zwykle tylko jedno rozwiązanie.
W The Talos Principle alternatywne rozwiązania nie są błędami w grze, można ukończyć "komorę" wykorzystują zaledwie część dostępnych narzędzi, a czasami nawet pomóc sobie czymś (jak promień lasera) z zewnątrz. Narracja póki co zadaje więcej pytań niż daje odpowiedzi. Ah, i nasz bohater ma ręce, którymi chwyta przedmioty.

Specjalnie dla Polaków

Miłym akcentem w pełnej wersji (dostępnej tutaj) będzie pełna polska wersja językowa (zarówno dźwięk jak i napisy). I, co się rzadko zdarza na Steamie, nie zapomniano że zarabiamy trochę mniej niż na Zachodzie. Obecnie cena pre-orderu TTP dla Europy Wschodniej to 18 euro (17, gdy ma się w bibliotece grę SS3, Antichamber lub Swapper), dwa razy mniej niż na Zachodzie.

Grafika i wymagania

Grafika wygląda dobrze, a jeśli weźmiemy pod uwagę, że to gra zrobiona w niecałe 2 lata przez kilka osób, to można powiedzieć, że wyśmienicie. TTP to pierwsza gra wydana na Serious Engine 4. Pomimo tego, wymagania są akceptowalne - jeśli kogoś nie zraża "kinowa" prędkość renderingu, to może swobodnie grać nawet na zintegrowanym Intelu HD 4000 przy niskich ustawieniach detali. Nawet wtedy gra wygląda całkiem znośnie - na pewno znacznie lepiej (szczególnie w kwestii tekstur, mapowania paralaksy czy roślinności) niż Serious Sam 3 (SE3.5). Wydajność wydaje się jednocześnie nieco wyższa niż starszej gry Croteam.
Pomimo usilnych prób, nie udało mi się znaleźć żadnych błędów wyświetlania grafiki na różnych konfiguracjach sprzętowych (Nvidia - binarny, Intel i AMD - otwarte). Poważnie!

Jak przystało na Chorwatów, dostępne są dziesiątki ustawień graficznych i rozgrywki. Można dostosować nawet prędkość biegu bohatera.

Gra ma wbudowany benchmark, który się odblokowuje po ukończeniu poziomu, aby zapobiec zobaczeniu spoilerów przez gracza - w czasie testu to bot rozwiązuje zagadki. Blokadę można ominąć wpisując w konsoli:

prj_bAllowAutomatedBenchmark=1

TTP jest w mojej opinii jedynym, obok Unigine, współczesnym benchmarkiem dostępnym na Linuksa.

Dodatkowa promocja

Jeśli komuś spodobało się układanie tetromino, to powinien pobrać minigrę Sigils of Elohim. Za wykonanie układanek z klocków jesteśmy tam nagradzani kodami, które mogą być wykorzystane w pełnej wersji TTP (w której ma być stosunkowo niewiele takich puzzli).
Trwa też konkurs, w którym rozdawane są różne gry Devolver Digital - zasady można znaleźć tutaj.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz